niedziela, 26 lutego 2017

SAL- Przy oknie - odsłona XII

Witam Was.
Ostatnio pokazywałam postępy w Tryptyku Egipskim. Jak siadłam do wyszywania SAL'u to oczywiście nie mogło się obyć bez problemów. Okazało się że kociaki i ich matka przyniosły do domu Lamblię (paskudny pasożyt). Dzieciaki bez problemu pozjadały swoje leki, z matką poszło trochę gorzej. Tak tym sposobem nabyłam dziurę w palcu, po zębie kociej mamusi :) Palec już się ładnie goi więc choć małe postępy, ale mogę coś pokazać. 
 Tak wyglądał ostatnio
Tyle jest na tą chwilę
 Tak wygląda z bliska

Pewnie chcecie wiedzieć co u innych dziewczyn?

Tak wygląda obraz u Iskierki 
 
A tak jest u Elizy


Dziękuję wszystkim za ciepłe przyjęcie moich kociaków :)

niedziela, 12 lutego 2017

Tryptyk Egipski po raz XI

Witam

Wiem, dawno nic nie pisałam. 
Mogłaby pisać o powodach, ale tak naprawdę to po prosu nie miałam sił nic wymyślić. Zobaczcie jaką rodzinkę jesienią przygarnęliśmy z działki. Nie sądziłam, że opieka nad piątką rozbrykanych bachorów tak mnie wymęczy.


Mamusia maluchów niestety na początku była na kwarantannie więc nie mogła się maluchami zajmować. Więc moja Kleo została mamką.

Potem dwójka poszła w dobra ręca i zostały :)

 A teraz zostały te dwa już prawie nastoletnie berbecie :) 
Przedstawiam wam Księżniczkę Leja i Misiek Panda
Więc stadko powiększyło mi się do sztuk 6. :)
 
 
No dobra, a żeby nie było, że się tylko obijałam  zobaczcie mój Tryptyk Egipski, w końcu doszłam do połowy :)
 


Dla wszystkich zainteresowanych, SAL-Przy oknie dalej trwa, Ostatnio nie miałam na niego czasu, ale teraz jak maluchy już  trochę podrosły wracam do niego.